SIN R1 550- GRZESZNA SYMBIOZA TORU I DROGI

SIN R1 550- GRZESZNA SYMBIOZA TORU I DROGI

Czy samochód  powstały według przepisu podobnego do zabawek składanych z klocków „Lego” może być „prawdziwy” ? Stalowa rama, chłodnica, klatka bezpieczeństwa, kompozytowe nadwozie budowane ręcznie – one stanowią trzon konstrukcji i są umieszczone na swoim , z góry przewidzianym miejscu. Reszta jest swoistą „składanką” – różnych silników i skrzyń biegów . Tak powstaje SIN R1 . Łączy przy tym  wieloletnie doświadczenie branży sportów motorowych z innowacyjnymi technologiami współczesnej  motoryzacji. Pomysłodawca i konstruktor pojazdu , bułgarski  inżynier i kierowca wyścigowy Rosen Daskalov nazywa SIN-a R1 idealną symbiozę między torem a drogą.W dobie sztucznego dyktatu przekazu medialnego mówi tak wielu… Sprawdzamy ?

sin r1 -luiza dorosz

Przed sobą mam egzemplarz będący jedną z sześciu modyfikacji modelu R1, oznaczony nazwą pochodzącą od mocy zainstalowanego w nim silnika – dodatkowym kodem „550”. Sercem jest tu  znana i ceniona wolnossąca amerykańska jednostka V8 produkowana przez koncern General Motors. Ten silnik „urodził się” dla poprzedniej generacji legendarnego Chevroleta Corvette i był chętnie stosowany przez producentów licznych kit-carów. Do swej „głównej roli” w bułgarskim pojezdzie został odpowiednio przygotowany – wymieniono w nim m.in. tłoki i łożyska. Już samo uruchomienie tego 7 litrowego agregatu z suchą miską olejową  wskazuje gardłowym, dudniącym  brzmieniem na jego niezwykłe możliwości. Później jest tylko lepiej – liniowe płynne przyspieszenie sprawia , że dźwięk zostaje z tyłu i rozbrzmiewa jak potężne echo. Przerywa go jedynie wysprzęglanie konieczne w przypadku używania ręcznej 6-cio stopniowej skrzyni biegów, a taka właśnie została zainstalowana w prezentowanym tu samochodzie SIN R1 550.

sin r1- luiza dorosz

Im bardziej go „ciśniemy” tym większe przynosi wrażenia. Jest więc prawdziwy. Być może w świecie nowych konstrukcji z doładowanymi silnikami i zautomatyzowanymi skrzyniami biegów wielu uzna go nawet za  prawdziwszy w sensie otrzymywanych klasycznych doznań. Stosunkowo ciężko pracujące sprzęgło i konieczność precyzyjnej zmiany biegów dźwignią poruszającą się w „korytarzach” podobnych do tych stosowanych w dawnych modelach Ferrari i Lamborghini powoduje , że czujemy się jakby zawieszeni pomiędzy przeszłością i przyszłością. Niemal tak jak Blade Runner… Prędkość 300 km/h (której nie miałam okazji niestety sprawdzić) i przyspieszenie od 0-100 km/h w 3,5 sekundy nie są z pewnością rekordowe, ale sposób w jakie zostają „podane” świadczy o ich klasie.

sin r1 -luiza dorosz

Ten samochód potrafi zrodzić entuzjazm i uśmiech. SIN R1 550  jest skierowany zdaniem producenta do ludzi, którzy uważają Ferrari 488 GTB, Lamborghini Huracan lub McLarena 570S za przewidywalne, powszechne i po prostu trochę nudne. Ekskluzywny charakter wynikający z ograniczenia ilościowego  i ekstrawertyczna stylistyka auta są z pewnością atutami. Do tego pojawia się oczywiście długa lista „praktycznych” udogodnień: skórzana, klimatyzowana kabina, regulowane amortyzatory, kontrola trakcji i  system pozwalający na zwiększenie prześwitu o 40 milimetrów.

sin r1 -luiza dorosz

W końcu trzeba przecież pokonywać prawdziwe przeszkody, które w postaci garbów zostały sztucznie „wprowadzone ” na drogi i na długo tam pewnie pozostaną.Dziękuję Grupie Chodzeń importerowi Maserati oraz  dealerowi Lexusa i Toyoty za odwagę wprowadzenie do Polski SIN-a R1, super samochodu z Bułgarii, kraju bez dumnego dziedzictwa motoryzacyjnego.

 

Photo: Patryk Patynowski

Mua: Kamila Tadriyan

Hair : Iwona Kaim

Stylist: Kinga Wcisło

Shoes: Carinii

 

sin r1-luiza dorosz

 

 

 

sin r1-luiza dorosz

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *